alergia (choroby cywilizacyjne)

 

Żyję w świecie, w którym
Nikt już nie pyta
Co znaczy alergia

Niegroźny katar
Łzawiące oczy
Czerwone ślady

To wiedzą wszyscy

Znad białego kołnierzyka
Ktoś mógłby powiedzieć
Bardziej naukowo

Nadwrażliwość
(układu immunologicznego)

Patrzę na słońce
Mrużąc oczy i starając się
Dostrzec ciepło
Patrzę na słońce, które gaśnie
A może nigdy nie istniało
Łaknę

(nieprawidłowe reakcje)

Pełna jestem czułości
Tulę dzieci
Których nie mam
Głaszczę płowe głowy
Które mogą nigdy nie zaistnieć
Wołam

(prowadzące do uszkodzenia)

Umiem sobie radzić
Tabletki, aerozole
Gdy trzeba zastrzyk
Zasypiam między poliuretanem
A wypełnieniem udającym pierze
Co noc

(własnych tkanek)

Lepiej jeśli nie będę
śnić

Walczę o oddech

 

Kot nie wejdzie do wody
Zachowując spokój
To niemożliwe

Jestem
W sytuacji gorszej
Niż statystyczny kot

Tkwi we mnie
Niepokój
Dookoła oceany

(miłość) Szczęśliwa

 

Szymborska pisała
Lepiej nie wierzyć
W to co nie istnieje
Ale przecież przez chwilę
Między wojną a wojną
Między jednym zaćmieniem a drugim
Między wrzaskiem a krzykiem
Mieliśmy ją i szczęście i ciepło
I ja wierzę
Tak
Wciąż wierzę
Że istnieje tak po prostu
Jak słońce i księżyc i chmury
Jeśli nie z Tobą to może ktoś inny
Jeśli nie z nim to może sama
Ale dla pożytku swojego i świata

Jeszcze się nie martwię

 

uczę się na nowo
znaczenia słów, które znam

Politeizm
słabe wino, słońce
i każdy człowiek
jest bogiem,
a wszyscy bogowie
są ludźmi

Totipotencjalność
gdzieś na poziomie komórki
możemy wszystko
są w nas miejsca,
które nie łakną
tak mówi nauka

Politechnika
chciałam nauczyć się
życia i liczb
panować nad sobą i światem
zrób to sama
odetchnij

Diorama
czy gdybym chciała
pokazać się z najlepszej strony,
powinnam ciąć wzdłuż mostka
co mam ładniejsze
płuca czy serce

(Policystyczny)

to nowe słowo
straszy deadline’em
to jedno z tych, które jest
lodowatym dreszczem
deadline, dead, dead, line
a to jedno z tych, które sprawia,
że wdzięczna jestem,
wzdychając po polsku

(jeszcze nie
może kiedyś)

obym nigdy nie poznała
znaczenia wszystkich słów

Rzecz o punktualności

 

Spóźniasz się i jeśli
Staniesz kiedyś w moich drzwiach

Cóż będę mogła ci dać
Niewiele już mi zostało
Niewiele prócz lęku
Który jest mój i raczej
Nie będziesz go chciał

Spóźniasz się i jeśli
Kiedyś wyciągnę rękę
Pewnie nie dasz mi
Tego wszystkiego czego dzisiaj mi brak

Ale nawet jeśli się spóźnisz

Dam ci to co wciąż mam

Zwiędłe kwiaty na na wpół pustej komodzie
Zdjęcie bociana ze złamanym skrzydłem
Trzy śrubki nie pasujące do niczego
Skrzypiącego konia na biegunach
Jakieś resztki uśmiechu

Spóźniasz się i dlatego
Mam nadzieję
To wystarczy

Do wszystkich zainteresowanych

 

Uśmiechnij się
Słyszę
Udaję że to nie do mnie
Unoszę kąciki ust
Na więcej mnie nie stać

Musisz być uważny
Przyglądać się
Inaczej
Nie zobaczysz

Nie zakochuj się we mnie
Nawet się nie waż

Jeśli nie umiesz liczyć
Gwiazd
Na próżno ale z uśmiechem
Jeśli nie potrafisz
Układać obrusów
Liter słów i kolorów

Nie zbliżaj się

Jeśli nie widzisz
Tego wszystkiego
Co starannie chowam
Dobra ze mnie pani domu
Odkurzam zamiatam układam
Z dala od wzroku gości

Jeśli musisz podejść bliżej
Lepiej nie podchodź wcale